Architekt – to trudne słowo, nie tylko do wymówienia przez 4-latki ale również do określenia, co oznacza. Jednak za sprawą odwiedzin Mamy Maciusia wszystko stało się dla nas jasne. Dowiedzieliśmy się na czym polega praca w tym zawodzie, zobaczyliśmy i nazywaliśmy różne rodzaje budynków, które projektuje architekt. Próbowaliśmy również zbudować jak najwyższą wieżę i okazało się, że zarówno drużyna dziewczynek jak i chłopców miała z tym nie lada problem. Konstrukcja zawalała się, zanim wszystkie jej części zostały na sobie ułożone.

Dla wyciszenia, po tych emocjach budowania, mogliśmy przyjrzeć się jak wyglądają prawdziwe projekty, a na końcu mogliśmy sprawdzić swoje siły w samodzielnym zagospodarowaniu przestrzeni.
Dziękujemy mamie Maćka, że tak ciekawie przedstawiła nam swój zawód. Może te zajęcia obudzą w którymś z czterolatków drzemiące talenty architektoniczne? :)