Jako że zima tego roku nas nie rozpieszcza i aura jest raczej jesienna, trzylatki postanowiły wyruszyć w jakąś ciekawą podróż. Tylko co tu wybrać?

Nie zastanawialiśmy się długo... Lecimy w kosmos! Przedtem sprawdziliśmy jeszcze naszą spostrzegawczość, refleks i sprawność fizyczną, w końcu taka wyprawa, to nie przelewki :) A potem pozostało nam już tylko wystartować.

Trzy, dwa, jeden... START! Cóż to była za frajda. Po drodze mijaliśmy różne planety, na niektórych zatrzymując się przez chwilę. Musicie wiedzieć, że niełatwo chodzi się po ich pofałdowanej powierzchni. Ale co to dla nas!

Nic nas nie zniechęcało. I dlatego postanowiliśmy założyć najprawdziwszą bazę kosmiczną. Czego tam nie było... Szkoda tylko, że tak szybko musieliśmy wrócić na Ziemię. Przecież rodzice nie poradziliby sobie sami ;)