Zapewne powiecie, że przypraw się nie goni, zwykle mają swoje miejsce w kuchni. Ale co zrobić gdy są one na wagę złota i aby je zdobyć trzeba się nieźle natrudzić? Przekonały się o tym czterolatki, które w Łazienkach Królewskich zostały poddane ciężkim próbom. Wśród gęstwiny poszukiwały warzyw i owoców na królewski obiad, uczyły się dworskich pokłonów, no i posługiwały się mapą. A wszystko to, bo kuchmistrzowi królewskiemu  - Pawłowi Tremo przynieść sól, pieprz i cytryny, bo król Stanisław August Poniatowski lubi dobrze zjeść :)