Pięciolatki świetnie o tym wiedzą, dlatego w piękne październikowe przedpołudnie ruszyły na pobliski stragan, by zakupić to i owo. Po drodze zastanawiały się co wybiorą, ale gdy stanęły przed skrzynkami wypełnionymi po brzegi owocami i warzywami, o decyzję nie było już tak łatwo. Każdy miał tu swoją rolę; jedni doradzali, inni wybierali z zapałem. W rezultacie zakupiliśmy jabłka, gruszki, śliwki, marchewkę, kalarepkę i granat, który szczególnie niektórych zaciekawił. We wspaniałych nastrojach wracaliśmy do przedszkola, gdzie czekało nas mycie, obieranie i krojenie.

Uff... Pracy było sporo, ale daliśmy radę. Teraz już i granat nie ma przed nami żadnych tajemnic, a jego koralowe pestki znalazły wielu amatorów. Podobnie jak pozostałe zdrowe wspaniałości. Wszyscy chrupali i się zajadali, czego i Wam życzą

                                                                                               przedszkolaki z gr. 5b