13 marca, pięciolatki, jak wcześniej ich starsi koledzy, wybrały się do Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej w Lesie Kabackim. Droga na zajęcia to był swoisty tor przeszkód. Kałuże – małe i duże oraz błoto z zimowych roztopów dały nam się nieźle we znaki. Dobrze, że chociaż słońce pięknie nam świeciło.

W świetnych nastrojach dotarliśmy na miejsce, gdzie czekał już na nas Pan Bartek, który o lesie wie chyba wszystko. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o owadach i innych mieszkańcach lasu, sprawdziliśmy też, czy sowy poruszają się rzeczywiście niemal bezszelestnie. Z zapartym tchem zwiedziliśmy ciemną grotę, by przy pomocy latarki odszukać jej mieszkańców.

Było naprawdę ciekawie, a czekały nas jeszcze zajęcia w terenie. Mieliśmy okazję obserwować mrówki, które odbudowywały swoje niewielkie mrowisko po wizycie zgłodniałego dzięcioła zielonego oraz na własnym przykładzie przekonać się czy drzewu łatwo jest się bronić przed kornikami, a także w jaki sposób muszą radzić sobie strzyżyki przed napaścią ze strony łasicy czy krogulca. Śmiechu było co niemiara :) A ponieważ zaczynało nam już lekko burczeć w brzuchach, pożegnaliśmy naszego miłego przewodnika i ruszyliśmy do przedszkola na zasłużony obiad.