Kto jak kto, ale sześciolatki świetnie znają się na zasadach prawidłowego odżywiania. Co z tego, skoro często teoria nie idzie w parze z praktyką i ogórki czy papryka nie potrafią odnaleźć drogi do brzuchów małych łasuchów. Dlaczego tak się dzieje? To trudne pytanie. Zamiast szukać na nie odpowiedzi przedszkolaki z gr. 6b postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i przygotować pożywne i zdrowe śniadanie.

W nieco chłodny grudniowy poranek noże poszły w ruch i rozpoczął się prawdziwy festiwal smaków i kolorów. Co tam się działo?! :) Ruch, gwar... Raz, dwa i stoły zapełniły się pięknymi, kolorowymi kanapkami. Trzeba dodać, że wszyscy sobie pomagali, dzielili się przyniesionymi przysmakami, a nawet przygotowywali specjalne kanapki z dedykacją. Bo czyż nie jest przyjemnie obdarowywać innych? :) Myślę, że wielu rodziców, nie zdaje sobie sprawy, jakich wspaniałych kuchcików ma tuż obok siebie. A szkoda. Ich inwencja niejednego z Was może zaskoczyć, warto skorzystać z takiej pomocy :)