Choć chcielibyśmy, żeby ksiądz Piotr był u nas jak najdłużej, to przyszedł czas rozstania… tak to jest w życiu misjonarzy, że Jezus Ich powołuje aby zarzucali swe sieci w różne miejsca. Zanim jednak nasz Drogi Kapelan wyjechał, urządziliśmy Mu pożegnanie i daliśmy do wykonania pewne zadanie.

Miał do wypicia sok ze świeżo wyciśniętych cytryn ale najważniejsze miało nastąpić później – po zrobieniu tego nie mógł pokazać jak kwaśne były te cytryny, tylko się do nas uśmiechnąć. Ogromna komisja złożona z przedszkolaków uznała, że zadanie zostało wykonane na medal i tym medalem Orderu Uśmiechu odznaczyliśmy Księdza Piotra. Dziękujemy za każdy dzień, humor, optymizm… i życzymy wielkich połowów aby, jak to w piosence na pożegnanie śpiewały dzieci, „sieci rwały się” 